Artystka wizualna. Prace do wnętrz prywatnych, realizacje site-specific, warsztaty.

Artystka wizualna. Prace do wnętrz prywatnych, realizacje site-specific, warsztaty.

2026

Pomiędzy stanami

Wystawa indywidualna w Muzeum w Koszalinie, towarzysząca ekspozycji „Reorientacje”. Kurator: Łukasz Rozmarynowski.

Wystawa dialogiczna towarzysząca ekspozycji „Reorientacje. Odsłona kolekcji sztuki współczesnej”, Muzeum w Koszalinie, 25.03–26.04.2026. Kurator: Łukasz Rozmarynowski.

Bycie w ruchu

Projekt opowiada o byciu w ruchu - fizycznym i symbolicznym - oraz o doświadczeniu funkcjonowania pomiędzy miejscami, przestrzeniami i tożsamościami. Istotna jest relacja ciała z otoczeniem oraz ślady obecności zostawiane w przestrzeni. Interesuje mnie moment przejścia: stan, w którym nie jest się już tu, ale jeszcze nie jest się tam.

Szkło, pigment, światło

Prace powstają w technice łączenia szkła z pigmentem. Światło odbija się i rozprasza na powierzchni, budując migotliwą, zmienną strukturę, której nie da się objąć jednym spojrzeniem. Ruch widza i zmiana perspektywy sprawiają, że obrazy pozostają w ciągłym przeobrażeniu - nigdy nie widzimy ich dwa razy tak samo.

Widzialność procesu

Widzialność jest ściśle powiązana z reprezentacją, a im wyrazistszy wizerunek, tym większa jego widoczność. Co jednak z widocznością procesu, czyli czegoś, co nieustannie staje się zamiast po prostu być w konkretnym miejscu i czasie? Jego żywiołem jest nieostrość, niedomknięcie, zatarcie, przeistoczenie. Obecność miesza się w nim z nieobecnością, która aktywizuje niepewne oko i destabilizuje poczucie równowagi. Niewidzialność jest formą widzialności, o ile wiemy, jak poradzić sobie z łataniem braku.

Artystka-nomadka

Dzieła Magdaleny Sadłowskiej stanowią wyraz jej refleksji nad statusem artystki-nomadki - osoby pozostającej w ciągłym przemieszczaniu się, bez zakorzenienia i jednego punktu odniesienia, a jednocześnie rozpoznającej tę kondycję jako szansę. Ruch jest dla niej stanem istnienia, sposobem doświadczania świata i własnego ciała. Eksploruje związek materii z miejscem, w którym ona przez chwilę się znajdowała - wpływ ruchu na ciało i oddziaływanie ciała na miejsce, a także ślady przejścia.

Wizualna choreografia

Artystka traktuje wystawę jako przestrzeń wizualnej choreografii, wykonywanej przez odbiorcę. W swoich obrazach zestawia miękkie materie z surowym szkłem, a rysunek przełamuje grawerem, uwidaczniając sekwencje przejść, zatrzymań, zwrotów i pustek. Architektura muzeum jest dla Sadłowskiej nie tyle neutralnym tłem, co partnerem, w którym odbiorca negocjuje swoje miejsce względem dzieł i przestrzeni. Wystawa opowiada o procesie i byciu „pomiędzy”.